Aplikacje dla rodziców kontrolujące dzieci, aplikacje dla dzieci kontrolujące… rodziców

Young girls playing together with smartphone

Smartfony wdarły się w każdy aspekt naszego życia. Także w życie rodzinne. Z pewnością w niejednym domu wybuchły kłótnie o to, iż dzieci spędzają za dużo czasu patrząc się w ekran… jednak okazuje się, że problem nie jest jednostronny. Tech in Asia zwróciło uwagę na dwie kreatywne aplikacje, które mają pomóc zarówno w odciągnięciu dzieci od smartfonów, jak i… przyciągnięciu rodziców do dzieci.

Rodzicielska kontrola smartfonów

Obecnie coraz młodsze pociechy dostają w swoje ręce smartfony. Według badań okazuje się, iż ¾ dzieci poniżej 8. roku życia ma dostęp do urządzeń mobilnych, o starszych dzieciach i młodzieży nie wspominając. Powstała jednak aplikacja, która ma na celu pomóc rodzicom w kontrolowaniu treści, jakie ich pociechy przeglądają na smartfonach, jak i ograniczyć czas spędzony z telefonem w ręku.

Aplikacja TimeAway instalowana jest zarówno na smartfonie rodziców, jak i dziecka. Pozwala rodzicom monitorować i kontrolować pobierane aplikacje, zablokować dostęp do urządzeń np. na czas rodzinnych zjazdów czy posiłków, ustawić limity czasowe dla poszczególnych aplikacji czy ustawić plan dnia dziecka, wskazując czas na naukę czy pójście do łóżka. Niektóre aplikacje mogą zostać również całkowicie zablokowane. Dzięki temu, iż aplikacja instalowana jest na dwóch urządzeniach, dziecko nie za bardzo jest w stanie obejść kontrolę rodzicielską. Rozwiązanie wydaje się więc bardzo skuteczne, jednak dość drastyczne i z pewnością wzbudzi wiele młodzieńczych buntów i skarg. Twórczyni aplikacji, Tamara Sanderson pracująca dla Google, sugeruje więc, żeby najpierw ustalić limity wspólnie, podczas rozmowy, a aplikacji używać jedynie dla wcielenia w życie wcześniejszych kompromisów.

Aplikacja dostępna jest za darmo w sklepie Google Play i dostępna do pobrania pod tym adresem.

Smartfonowa kontrola… rodziców

Pierwsza z opisanych aplikacji służy temu, aby rodzice mogli kontrolować swoje dzieci. Druga aplikacja, jaką chcemy przedstawić, ma przeznaczenie wręcz odwrotne. Idea aplikacji Mini Hug zrodziła się w głowie 7-letniej dziewczynki, która chciała, aby rodzice pamiętali o cennym czasie, spędzonym wspólnie z dziećmi. Dba ona o to, aby rodzice nie zaniedbywali potrzeb swoich pociech. W stworzeniu samej aplikacji dziewczynce pomógł tata, który jest dyrektorem generalnym singapurskiej firmy zajmującej się tworzeniem aplikacji mobilnych, Bitsmedia. Aplikacja została stworzona w domowym zaciszu, gdzie główną testerką była sama pomysłodawczyni.

Siedmioletnia Lia wymyśliła aplikację, która pomoże rodzicom kontrolować ilość czasu, jaką spędzają ze swoimi dziećmi. Mini Hug, bo tak nazywa się aplikacja, ma pomóc rodzicom śledzić ilość czasu spędzonego razem z dzieckiem na różnych aktywnościach. Dzieci w zamian za to, mogą nagradzać rodziców specjalnymi punktami. Dzięki wykresom rodzice mogą śledzić swoje „wyniki” – czy ich dziecko bardziej docenia poświęcony mu czas oraz czy rodzice poświęcają mu wystarczającą ilość uwagi. Ponadto rodzice mogą podglądać wyniki innych rodzin, co może zmotywować ich do swoistej rywalizacji. Rankingi i wykresy to coś, co motywuje niemal każdego. Oczywiście lepiej, gdy rodzice pamiętają o spędzeniu czasu z dziećmi bez potrzeby upomnienia ze strony aplikacji, jednak nie da się ukryć, że siedmioletnią Lię z pewnością warto pochwalić za kreatywność.

Aplikacja dostępna jest za darmo w sklepie App Store, pod tym adresem.

Źródło:
http://www.techinasia.com/timeaway-app-helps-parents-set-boundaries-on-kids-phone-tablet-usage
http://www.techinasia.com/7year-created-app-kids-spend-time-parents

Zdjęcie:
goodluz  © Więcej zdjęć na Fotolia.pl


  
  
. .

  • kulka

    Nie podobają mi się tego typu aplikacje. Kiedyś nie było kontroli na każdym kroku i żyło się wszystkim lepiej. Przydatne aplikacje dla dzieci ma m.in. Dermaveel i Lego – potrafią nauczyć wielu rzeczy i są bezpieczne. A tak jeszcze odnośnie tej wszędobylskiej kontroli….czy znacie coś takiego jak ZAUFANIE do własnego dziecka?

    • Kris de Caffe

      1. Masz dziecko?
      2. Np. dałabyś dziecku chodzić w nieograniczonym czasie do kasyna, albo pić dowolną ilość alkoholu itp… nie? A telefon też uzależnia.

      Zaufanie zaufaniem, ale ufaj i kontroluj. Zapoznaj się z badaniami z zakresu neurodydaktyki… np. z książką pana Spitzera „Elektroniczna demencja” i pogadamy.

      Niestety żyjemy w czasach ogromnej wiedzy i nieprzeciętnej jej ignorancji w imię ch.. wie czego.

      • Tomasz Czelinsky

        Prawdopodobnie odpisałeś dziecku, które chce takiej kontroli uniknąć. Takie mam przeczucie.

        • Kris de Caffe

          hymmm… Może.

  • Kris de Caffe

    „Artykuł” sponsorowany… jest tego ciut więcej, DUŻO więcej…