Apple Special Event: „prozdrowotny” Apple Watch Series 4 i bezramkowe iPhone’y XS, XS Max i XR

Od czasu, gdy Steve Jobs Theater po raz pierwszy gościło dziennikarzy, minął okrągły rok. Wtedy to zaprezentowano też jubileuszowego iPhone’a X. Przed tegoroczną konferencją mówiło się, że Apple znów pokaże światu „rewolucyjny” sprzęt. Cupertino postawiło jednak na „zwykłą kontynuację” swoich sztandarowych urządzeń mobilnych, czyli 4 generację Apple Watcha i następców bezramkowego iPhone’a X, w wersjach XS, XS Max oraz XR.

Po otwierającej konferencję, obfitującej w zwroty akcji filmowej czołówce w stylu Mission Impossible i przypomnieniu przez Tima Cooka filozofii stojącej za działalnością Apple („by tworzyć urządzenia nie tylko funkcjonalne, ale wygodne i skupione na użytkowniku”), właściwie od razu przystąpiono do prezentacji najnowszego sprzętu. Na pierwszy ogień rzucono czwartą już serię inteligentnego zegarka Apple Watch.

Apple Watch Series 4 z bezramkowym ekranem, nowym interfejsem i funkcją EKG

Apple stara się kreować swój inteligentny zegarek jako poważne urządzenie o poważnym zastosowaniu w zakresie sportu i zdrowia. Dlatego też 4-ta seria Apple Watch’y doczekała się nie tylko nowego projektu obudowy, w której na uwagę zasługuje przede wszystkim rozciągnięty do ramek ekran (większy o około 30% w stosunku do poprzedniej generacji). Przebudowano również interfejs systemu, na który teraz składają się porozmieszczane w rogach ekranu funkcjonalności (można je dowolnie dobierać). Z kolei watchOS już 17 września doczeka się aktualizacji do wersji 5.0.

Pozornie niewielką nowością jest także Digital Crown, czyli przeprojektowane od podstaw tradycyjne pokrętełko umożliwiające np. przewijanie list z podcastami na ekranie zegarka. Zacznie ono udzielać użytkownikowi haptycznego „feedbacku” własnie w trakcie przewijania, które dzięki temu ma stać się wygodniejsze. Co więcej, nowe pokrętło wraz z elektrodami na spodzie zegarka, wchodzi także w skład systemu umożliwiającego przeprowadzenie na sobie… elektrokardiografii czyli popularnego badania EKG.

Wystarczy tylko, że użytkownik przyłoży palec do pokrętła zamykając obwód, a ubrany na rękę zegarek zmierzy dokładnie jego rytm serca. To pierwszy umożliwiający to konsumencki produkt ubieralny. Odczyty, które będzie można przekazać lekarzowi, uzupełnią dane zdrowotne w aplikacji Health. Zegarek wykryje też kiedy rytm serca jest zbyt niski lub nieregularny i poinformuje o tym użytkownika.

Z kolei nowe, wbudowane w urządzenie akcelerometr i żyroskop, pozwolą zegarkowi określić kiedy użytkownik dotkliwie upadł z wysokości lub przewrócił się. W takim wypadku smartzegarek automatycznie zadzwoni na numer alarmowy ujawniając lokalizację użytkownika służbom pogotowia (zegarek wyposażono w LTE, dzięki czemu sam połączy się siecią).

Oprócz tego Apple Watch Series 4 to także silniejsze głośniki, które pozwolą na telefoniczne rozmowy i słuchanie odpowiedzi Siri oraz bateria wytrzymująca około 18 godzin użytkowania. W środku znalazł się 2-rdzeniowy procesor 64 bitowy, dwukrotnie szybszy niż w 3 generacji. Nowe zegarki pojawią się w dwóch wersjach (40 mm i 44 mm), w 3 różnych kolorach, w cenach od 1899 złotych (dostępny od 28 września). Oczywiście nikomu nie powinno zabraknąć „pasków” do wyboru i nowych animowanych tapet (nazywanych watch face).

Nowe iPhone XS i XS Max

O kolejnym wcieleniu iPhone’a ze sceny w Cupertino opowiedział Phil Shiller. Następca iPhone X, czyli iPhone XS pojawi się w wersji standardowej oraz Max, które różnią się głównie wielkością ekranu (5.8 cala i 6.5). W obu przypadkach mamy do czynienia z zatopionymi w jednej bryle metalu, wyposażonymi w 3D Touch wyświetlaczami OLED Super Retina o zagęszczeniu 458 pikseli na cal, z technologią HDR10 oraz Dolby Vision i częstotliwością odświeżania 120Hz (oznacza to o wiele płynniejszy obraz, niż znamy z 60 tradycyjnych, 60-hertzowych wyświetlaczy).

Obydwa iPhone’y są także mniejsze od swoich odpowiedników z 8 generacji, czyli iPhone’a 8 i 8 plus. Spełniają także normę IP68 (odporność na kurz i wodę przy zanurzeniu do 2 metrów przez maksymalnie 30 minut). Wyposażono je również w mocniejsze głośniki, a usprawnienia doczekało się odblkowywanie urządzenia przez Face ID, które ma być szybsze i bezpieczniejsze.

Zaktualizowano również wnętrze urządzenia, w którym znalazł się nowy, 7-nanometrowy układ A12 Bionic składający się z trzech jednostek – 6-rdzeniowego i 4-rdzeniowego CPU oraz silnika neuronowego, który będzie w stanie wykonać 5 bilionów operacji na sekundę.

Osiągi te mają sprzyjać przede wszystkim możliwościom gamingowym i wykorzystaniu rozszerzonej rzeczywistości. Aparat 12 MPx urządzeń zyska natomiast funkcję HDR Smart. Ma sprawić ona że światło i cienie na zdjęciu będą bardzo wyraźne. Telefon sam zrobi większą liczbę zdjęć, dobierze oraz złoży w jedno te, które dadzą najlepszy efekt. Stopień rozmycia tła w zdjęciach z efektem bokeh, wykonane w znanym z wcześniejszych generacji trybie portretowym, będzie można modyfikować już po ich zrobieniu.

iPhone XS i XS Max pojawią się z trzema wariantami wbudowanej pamięci: 128GB, 256GB, 512GB. Nowością jest także zastosowanie Dual Sim (jedna z kart nie będzie jednak fizyczna – Apple chce wykorzystać tu technologię eSIM, która na razie nie jest obsługiwana przez polskich operatorów komórkowych) oraz obsługa gigabitowego LTE (co oznacza gotowość na sieć komórkową piątej generacji).

Czas pracy na baterii obydwu urządzeń ma wydłużyć się odpowiednio o 30 minut pracy (w XS) i 1.5 godziny pracy (w wersji XS Max) w stosunku do iPhone’a X (można ładować je indukcyjnie). Ceny XS zaczynają się od 4979 zł a XS Max od Od 5479 zł (dostępne są trzy wersje kolorystyczne – w tym nowa – Gold). Obydwa urządzenia trafią na polski rynek 28 września.

Przystępniejszy cenowo iPhone XR i drobne nowości w Home Pod i TV OS

Na rynku pojawi się również bardziej przystępny cenowo iPhone X z rozciągniętym do ramek ekranem Liquid Retina LCD 6.1 cala, z zagęszczeniem 326 pikseli na cal. Apple tym samym całkowicie zrezygnowało ze swoich ramkowych iPhone’ów w nowej generacji. iPhone XR ma przy tym ekran większy o 0.6 cala od iPhone 8 Plus, a jest od niego mniejszy.

W iPhonie XR zaoszczędzono jednak głównie na ekranie. W tej wersji to już nie OLED jak w XS, ale zwykle LCD Liquid Retina bez 3D Touch i z nieco bardziej zauważalnymi ramkami. Mniejsza cena objawia się także w pojedynczym aparacie, który mimo wszystko ma być w stanie wykonywać zdjęcia portretowe z efektem bokeh (uzyskiwanym cyfrowo), podobnie jak wersje XS.

iPhone XR spełnia normę IP67 (przetrwa pod wodą na głębokości do 1 metra przez 30 minut) i ma pracować na baterii o 1.5 godziny dłużej niż iPhone 8 Plus. Urządzenie od 19 września można zamawiać do Polski w przedsprzedaży. Dostępny wybór wariantów to 32GB, 64GB i 128GB i 6 wersji kolorystycznych. Ceny XR zaczynają się od 3729 złotych.

Pod koniec konferencji Apple Special Event pojawiły się też informacje na temat m.in. trybu stereo w inteligentnym głośniku HomePod oraz aktualizacji TV OS.

Nowe iPhone’y i Apple Watche, ale stara korporacyjna „gadka”, której mimo wszystko miło się słucha

W trakcie wrześniowego Apple Special Event 2018, firma skupiła się konkretach punktach, zbudowanych wokół swojej filozofii tworzenia sprzętów funkcjonalnych, osobistych, a także przyjaznych i bezpiecznych zarówno dla użytkowników (Apple zwróciło uwagę na fakt, że dba o osobiste dane zbierane przez jego urządzenia) jak i środowiska, w którym żyją (stąd ciągłe chwalenie się wykorzystaniem w produkcji biodegradowalnych materiałów).

Można powiedzieć, że sporo było w tym „marketingowej gadki”, jednak Tim Cook i spółka, dosyć skutecznie posługując się tak zwanym „językiem korzyści”, starali się wykreować w audytorium potrzebę zakupu nowych produktów prosto z Cupertino.

Firma skupiła się na usprawnianiu tego co w niej (i według niej) najlepsze – Apple Watchu i iPhonie, stawiając na konkretne, nowe zastosowania i ich jasne podsumowania. Być może dzięki temu smart zegarek Apple przestanie być w oczach wielu zabawką czy gadżetem „do wszystkiego i niczego”, a okaże się sprzętem pomagającym realnie zadbać o „poważną” sprawę jaką jest przecież kondycja fizyczna.

Z kolei nowe iPhone’y XS i XR, w trakcie prezentacji jawiły się nie tylko jako podręczne komputery umożliwiające multimedialną komunikację czy wskazywanie drogi w terenie (wykorzystujące oczywiście najbardziej modne technologie: rozszerzoną rzeczywistość, uczenie maszynowe i sztuczną inteligencję w postaci Siri), ale także multimedialne kombajny do gier (zarówno „hardcorowych” jak i casualowych czy w trybie multiplayer), muzyki i filmów (oglądanych na „wielkim ekranie” i z głośnikami stereo).

Nie można zapominać o aparacie, który wydaje się oczkiem w głowie inżynierów i marketingowców Apple’a, odpowiedzialnych za smartfony firmy (biorąc pod uwagę jak chwalą się jego możliwościami w trakcie kolejnych prezentacji).

W skrócie, Apple Special Event 2018 to dla „każdego coś miłego” . Apple znów poszerzyło ofertę swoich produktów i zdaje się, stara się dotrzeć z nimi do coraz szerszej gamy użytkowników (z różnymi wersjami swoich sprzętów np. specjalną edycją z fizycznym Dual SIM w iPhone’a X na rynek chiński). Obyło się co prawda bez zaskoczeń, ale wiadomo przynajmniej w jaką stronę Apple stara się zmierzać.


  
  
. .