Internet Rzeczy, najnowsze urządzenia i mobile marketing okiem Anny Gruszki i Norberta Mazura, czyli 5 pytań do prelegentów #MTC2016

anna gruszka i norber mazru

Tym razem zadajemy nie trzy, ale pięć pytań do prelegentów Mobile Trends Conference 2016. Wszystko dlatego, że podczas Business Day jedną z prelekcji wygłosi duet – Anna Gruszka oraz Norbert Mazur. Ona pełni funkcję Chief Digital Officera w spółkach IPG Mediabrands, on natomiast od trzech lat zajmuje się marketingiem mobilnym, tworząc najlepsze strategie dla marek takich jak Allegro, Orange czy BMW. W wywiadzie w ciekawy sposób opowiadają o Internecie Rzeczy, najnowszych urządzeniach mobilnych i swoim spojrzeniu na rynek mobilny, zarówno pod kątem sprzętowym, jak i marketingowym.

Co Twoim zdaniem okazało się mobilną porażką roku 2015 i dlaczego?

Norbert Mazur: Szeroka promocja produktów z kategorii Internet of Things rozwinęła naszą wyobraźnię w zakresie tego, jak możemy wykorzystać zalety smart-urządzeń w domu do automatyzacji procesów. W teorii przecież system steruje naszym termostatem, żeby maksymalnie oszczędzać pieniądze. Nasza szczoteczka do zębów informuje nas o czasie pozostałym do pełnego wyszczotkowania zębów.

Problem jednak leży nie w samych przedmiotach, a w zrozumieniu słowa „smart” w produktach IoT. Owszem, Nest jest w stanie nauczyć się, że wracam o 18:00 do domu i temperatura automatycznie się zwiększa. Ale co jeśli zdecyduję się na szybszy powrót do domu? Zastaję Nest’a, który wciąż działa w trybie eco i jest zimno, ponieważ powinienem być w domu dopiero za kilka godzin.

Szczoteczkę muszę włączyć, równolegle włączyć telefon, bluetooth, połączenie ze szczoteczką, akceptację, włączenie aplikacji i voila!… mogę w końcu szczotkować zęby.

Te przykłady pokazują nam, jak daleka droga jest jeszcze do pełnej funkcjonalności IoT. Na razie, rzecz promowana jako element, który wprowadza nasze życie na jeszcze sprytniejszy poziom, okazuje się być siecią niepołączonych ekosystemów. Te ekosystemy działają tylko dla siebie, dla urządzeń w ramach jakiegoś producenta. Dopóki problemem okazuje się być połączenie tego wszystkiego w całość, jesteśmy skazani tylko na siebie.

Która z ostatnich premier urządzeń mobilnych zrobiła na Tobie największe wrażenie?

Anna Gruszka: Zdecydowanie był to Samsung Galaxy S6. Przede wszystkim ze względu na zmiany wprowadzone w stosunku do ostatniego flagowca Galaxy S5. Postawiono na znaczną zmianę wyglądu, co skutkowało zmniejszeniem ilości taniego plastiku w produkcji, na rzecz szkła hartowanego i aluminium. Dodatkowo wersja Edge po raz pierwszy zachwyciła nas podwójnie zakrzywioną taflą AMOLED’u na bokach ekranu. Jest to wciąż najpotężniejszy smartfon oparty na systemie Android, oferujący płynne działanie nawet przy największym obciążeniu.

Czy pogoń za kolejnymi wersjami flagowców i wypuszczanie nowych modeli do rok jest naprawdę konieczne i czy ma sens? Jak oceniasz nieustanne ulepszanie modeli – naprawdę coś zmienia, czy tylko napędza sprzedaż?

NM: Od wielu lat brakuje nam rewolucji na miarę wprowadzenia iPhone’a w kategorii telefonów komórkowych. Branża smartfonów wpadła w stały rozwój, oferując ewolucje dotychczasowych rozwiązań. Nie oszukując nikogo – touch ID, force touch czy zakrzywione ekrany są tylko nowinkami i nie zmieniają diametralnie sposobu korzystania z urządzeń przenośnych. Wielkie premiery na Mobile World Congress czy na eventach Apple rozdmuchują oczekiwania konsumentów, oferując jedynie tzw. „odgrzewany kotlet”.

W jaki sposób Twoim zdaniem można ciekawie i innowacyjnie wykorzystać mobile marketing?

AG: Mieliśmy już wiele przykładów innowacyjnego wykorzystania mobile marketing’u w kampaniach reklamowych. Zarówno w formie czy pomyśle, jak i w sprytnym wykorzystaniu technologii mediowych w celu dotarcia do użytkownika. Teraz stoimy przed wzrostem znaczenia multi-screeningu. To tu, według mnie, w 2016 roku będzie można innowacyjnie wykorzystać mobile w całym torcie mediów offline i online.

Wygłosicie prelekcję na Mobile Trends Conference 2016. O czym będzie Wasze wystąpienie?

AG & NM: W 2007 roku pojawił się iPhone o przekątnej 3,5 cala. Cały Internet został sparaliżowany, bo okazało się, że to co do tej pory dobrze funkcjonowało na komputerach, nie do końca sprawdziło się na małych urządzeniach. Nic by się nie zdarzyło, gdyby nie gwałtownie rosnąca penetracja smartfonów. To wymusiło przystosowanie mechanizmów na portalach, witrynach czy sklepach online do specyfiki ekranów dotykowych.

Opowiemy o obecnej sytuacji rynku m-commerce w Polsce. Wspomnimy o zmieniających się zwyczajach konsumenckich i o tym czego oczekują świadomi użytkownicy smartfonów i tabletów w naszym kraju. Przedstawimy rozwiązania ułatwiające zakupy przez mobile oraz opiszemy narzędzia, które wykorzystują maksymalny potencjał urządzeń mobilnych i wspierają sprzedaż w m-commerce. Badania pokazują, że użytkownicy mobilnego Internetu chcą skorzystać z innowacji, więc pokażemy rolę sklepów i marek w budowaniu przyjaznego środowiska dla smartfonów i tabletów.


  
  
. .