Czy polskie firmy są mobilne? Odpowiedź znajdziecie w raporcie EDISONDY

Kolejny „rok mobile” trwa w najlepsze. Większość polskich firm zdążyła już dostosować swoje strony internetowe do smartfonów i tabletów. Wiele z nich wciąż nie jest jednak zbyt przyjazna dla użytkowników mobilnych. Takie informacje znajdujemy w raporcie „Czy polskie firmy są mobilne?”. Na początku grudnia br. udostępniło go krakowskie studio User Experience EDISONDA.

Sama responsywność nie wystarczy

Według danych StatCounter.com, w październiku br. około 64,3% ruchu w Internecie na terenie Polski pochodziło ze smartfonów i tabletów (na świecie 55,2%). Dlatego też tak ważne jest dostosowywanie stron internetowych do różnorodnych urządzeń. Podstawowa responsywność, rozumiana jako skalowanie wyświetlanych treści, tekstów i obrazków, do rozmiaru ekranu, może okazać się już niewystarczającym rozwiązaniem.

Badacze i badaczki z EDISONDY przeanalizowali 100 największych polskich, prywatnych firm pod kątem mobilności ich serwisów internetowych.

Liczą się przejrzystość, zrozumiały język i szybkość ładowania strony

W raporcie EDISONDY zwrócono uwagę na kwestie takie jak:

  • doświadczenie użytkownika w trakcie korzystania z witryny na smartfonie,
  • wdrażanie,
  • dostępność językowa,
  • pozycjonowanie w wyszukiwarce.

Strony największych polskich firm zostały poddane zewnętrznym testom Google, a całe wyniki opatrzono eksperckimi komentarzami.

Test optymalizacji strony pod kątem mobile pozytywnie przeszło 74% serwisów.

Spośród 74% firmowych stron internetowych, które pozytywnie ukończyły test mobilności Google, 88% zostało wykonane w technologii RWD. Z kolei 12% przygotowano specjalnie z myślą o smartfonach i tabletach.

Strony wciąż ładują się za wolno

Strony mobilne firm okazały się raczej przyjazne użytkownikom jeśli chodzi o wielkości liter, brak pełnoekranowych reklam oraz elementów w przestarzałym formacie Flash. W wielu przypadkach witryny wczytywały się jednak zbyt wolno, by korzystanie z nich na smartfonie było w pełni komfortowe.

Średni wynik testu szybkości ładowania się stron to około 8 sekund.

Tylko 9% z testowanych serwisów ładowało się w zadowalającym tempie (optymalny czas ładowania powinien wynieść do 3 sekund). Proces ten można przyspieszyć poprzez wykorzystanie na stronie internetowej technologii Google AMP. Wartym wspomnienia utrapieniem użytkowników są także sytuacje, w których strona nie sygnalizuje w żaden sposób postępu wczytywania.

I mówią do odbiorcy zbyt trudnym językiem

Równie ważna co szybkość ładowania, jest także zrozumiałość treści na stronie.  Zdania czytane na urządzeniu mobilnym powinny być bowiem możliwie jak najkrótsze. Zalecane jest też korzystanie z prostych słów oraz śródtytułów, które ułatwiają przeglądanie tekstu „w biegu”.

Mglistość, czyli poziom łatwości tekstu, można określić np. za pomocą aplikacji jasnospis.pl. W przypadku przetestowanych serwisów, średnia mglistości treści na była stosunkowo wysoka. Oznacza to, że teksty mogły być trudne do czytania lub nie w pełni zrozumiałe dla przeciętnego użytkownika.

Dlaczego warto się dostosować i dbać o doświadczenie użytkowników smartfonów i tabletów?

Problemy z działaniem strony mobilnej lub odnalezieniem na niej określonej informacji, potrafią skutecznie zniechęcić użytkowników. Szczególnie zagrożone takim scenariuszem są sklepy internetowe i firmy świadczące usługi. Jeśli klient znudzi się oczekiwaniem na załadowanie witryny, zdenerwuje nieprzejrzystym menu lub skomplikowaniem samej treści, zapewne nie skorzysta z oferty jej właściciela.

Empatia przede wszystkim

Nie wystarczy więc technicznie dostosować stronę do ekranu mobilnego. Na dzisiejszym etapie konieczne jest także wczucie się w sytuację mobilnego użytkownika. Określenie jak, kiedy i gdzie klient odwiedza witrynę firmy przez smartfon. Należy zadbać przy tym o szybkość ładowania i wyeksponowanie na stronie najważniejszych informacji, danych kontaktowych i oferty. Serwisy otwarte na urządzeniu mobilnym powinny także w miarę możliwości wykorzystywać jego potencjał. Głównie poprzez personalizowanie treści pod danego użytkownika np. lokalizowanie go na mapie dojazdu do firmy. Wszelkie inne udogodnienia wiążą się z obsługą gestów i wielkością przycisków nawigacyjnych. Warto przypomnieć także, że zgodność strony z urządzeniami mobilnymi pozwala zyskać jej parę punktów w rankingu wyszukiwania Google.

Źródło: www.edisonda.pl


  
  
. .