“Jeśli chcemy korzystać z dobrodziejstw mobilnej wersji Google, to powinniśmy szybciej iść za trendami” – 3 pytania do Roberta Stolarczyka, prelegenta #MTC2016

stolarczyk

Robert Stolarczyk,  prezes Promotraffic, spółki realizującej kampanie sprzedażowe o zasięgu krajowym i międzynarodowym, odpowiada na 3 pytania do prelegenta Mobile Trends Conference 2016. W wywiadzie dla naszego serwisu ocenia zmiany, jakie nastąpiły po wprowadzeniu nowego algorytmu pozycjonującego Google (a raczej ich brak), a także prognozuje, co jeszcze zmieni się w zakresie marketingu mobilnego w nadchodzącym czasie.

Jak oceniasz zmiany po wprowadzeniu nowego algorytmu Google, związanego z pozycjonowaniem stron mobilnych?

Szczerze? Jestem rozczarowany. Bardzo wierzę w ideę istnienia wyszukiwarki Google jako źródła dostarczania idealnie dopasowanej wartości do aktualnych potrzeb użytkowników. W sytuacji, kiedy ilość mobilnych wyszukiwań w Google jest już większa, niż liczba wyszukiwań na urządzeniach desktopowych, oczywiste jest, że trzeba zmienić sposób prezentacji treści niezależnie od jej formy, czyli dostosować witryny do wymagań mobilnych. Bardzo liczyłem na to, że wdrożenie algorytmu, który da dodatkowego kopa w rankingu oraz obniży go dla storn, które bagatelizują trendy, zmieni więcej niż bardzo mało. Wyobrażam sobie, że Google jest wyrozumiałe i chce dać każdemu bardzo dużo czasu i możliwości. Umówmy się jednak – jeśli chcemy jako właściciele sklepów, stron, blogów korzystać z dobrodziejstw mobilnej wersji Google, to powinniśmy szybciej iść za trendami i dostosowywać się do zmieniających się standardów. Liczę na to, że za chwilę nie tylko nie mobilne strony będą niżej rantowane, ale także strony, które są nie funkcjonalne i nie dostarczają wartości dla użytkowników, którzy na nie trafiają.

W jaki sposób Twoim zdaniem można ciekawie i innowacyjnie wykorzystać mobile marketing?

2016 rok to będzie rok dalszego rozwoju narzędzi umożliwiających personalizację marketingu oraz automatyzacji. Cieszy mnie to, że giganci jak Google oraz Facebook oddają w ręce marketerów narzędzia dzięki, którym Ci są w stanie dotrzeć z przekazem marketingowym do potencjalnych klientów nie tylko automatycznie, ale także bardzo personalnie. Google w 2015 roku umożliwiło targetowanie reklam nie tylko po danych behawioralnych, takich jak zainteresowania, płeć czy wiek, ale także aktualna lokalizacja czy adres mailowy. Jeśli jestem właścicielem salonu kosmetycznego, a Ty kiedyś korzystałeś z moich usług i dodatkowo jesteś w okolicy przeszukując wyszukiwarkę pod kątem zabiegów, to na pewno mój spersonalizowany komunikat do Ciebie dotrze i ma bardzo duże szanse na konwersję. Niesamowicie działają także nowe formaty reklamowe na Facebooku. Moim zdaniem w 2016 roku Facebook przejmie dużą część budżetów inwestowanych generację ruchu mobile.

Wygłosisz prelekcję na Mobile Trends Conference 2016. O czym będzie Twoje wystąpienie?

Dziś bardzo dużo uwagi poświęca się wszelkim próbom dotarcia do potencjalnego klienta korzystającego z urządzenia mobilnego. Sądzę że dalej za mało uwagi koncentrowane jest nie na tym, aby generować wartościowy ruch, ale optymalizować go poprzez testy A/B, badania clicktrackingowe i inne działania, których efektem jest wyciśnięcie więcej z tego samego ruchu.

Najskuteczniejsze jest działanie dwutorowe. Z jednej strony musimy być tam, gdzie nasza idealna persona. Z drugiej strony musimy zrobić wszystko, aby po dotarciu na nasz landing page, jak najszybciej dostała to co stanowi dla niej wartość, a dla nas konwersję.

Moja prelekcja będzie dotyczyła tego co dzieje się z użytkownikiem na mobilnej wersji strony jednej z największej sieci biur nieruchomości w Polsce. Zbadamy to, jak zmiana kluczowych elementów na stronie wpływa na zachowanie użytkowników oraz na realizację konwersji, na której nam zależy.


  
  
. .