Co wspólnego ma latarnia Eddystone z nowym projektem Google’a?

Wifi

Firma Apple jest niewątpliwie jednym z gigantów na rynku mobile oraz jednym z graczy na rynku Internetu Rzeczy. Z tymi zagadnieniami wiąże się również rynek technologii BLE (Bluetooth Low Energy), na którym do niedawna świta Steve’a Jobsa nie miała większej konkurencji. Do niedawna, ponieważ Google dość niespodziewanie wypuściło własne rozwiązanie dla wspomnianej technologii, o nazwie Eddystone. Czym ono właściwie jest i dlaczego jest konkurencją dla iBeaconów Apple’a?

Wielka Trójka Eddystone’a

Nowy projekt Google, jak już wspomniałam, niewątpliwie stał się silną konkurencją dla iBeaconów. Co prawda proponuje on rozwiązania podobne do propozycji Apple, jednak wzbogaca je o nowe funkcje oraz pokazuje rozwiązania problemów, na które projekt iBeaconów nie odpowiada.

1. Ogromnym plusem platformy Eddystone jest to, że jest on dostępny w Internecie i jestem projektem opensource’owym, a co za tym idzie każdy może mieć do niego dostęp i pomagać go udoskonalać i rozwijać. Pozostawia to niezwykle duże pole do popisu zarówno dla zwykłych użytkowników, jak i programistów. Wspólna praca nad nowościami, ale i nad błędami, które pojawiają się w oprogramowaniu, pomaga w stworzeniu systemu przyjaznego dla obu stron.

2. Kolejnym elementem, który zasługuje na uwagę jest fakt, że Eddystone jest kompatybilne nie tylko z Androidem, ale również z systemem iOS. Google postanowiło nie ograniczać się tylko do jednej platformy smartfonowego oprogramowania i ten ruch uczynił „latarniany projekt” przyjaznym i najbardziej uniwersalnym rozwiązaniem na rynku.

3. Wspomnieć należy również o tym, że Eddystone wychodzi naprzeciw osobom, które nie mają zainstalowanej dedykowanej aplikacji. Zamiast wysyłania unikalnych kombinacji znaków i cyfr, które odczytuje tylko konkretna aplikacja, platforma Eddystone postawiła na adresy URL, wysyłane do wszystkich smartfonów w pobliżu nadajnika, czyli w przyszłości do wszystkich urządzeń działających w oparciu o Android od 4.3. wzwyż. Funkcja ta jest związana z wcześniejszym projektem Google, a mianowicie z UriBeaconami. Dzięki tej funkcji wszystkie osoby chcące korzystać z proximity marketingu, a nie mające dostępu do dedykowanych aplikacji, będą mogły otrzymywać na swoje urządzenia mobilne spersonalizowane treści dopasowane do ich potrzeb.

Technologiczna rewolucja w natarciu

Beaconowe rozwiązanie od Google to ogromna szansa dla skoncentrowanego na konkretnego klienta marketingu sklepów, kawiarni czy restauracji. Eddystone na pewno przyczyni się do zwiększenia personalizacji marketingu. Dzięki tej technologii marketingowcy będą mogli poznać swoich klientów w stopniu, o jakim wcześniej mogli tylko marzyć. Jest to również ogromny krok w kierunku rozwoju popularności urządzeń typu smart, a co za tym idzie – rynku IoT. Co ciekawe, obok głośnego na ostatniej konferencji I/O projektu Brillo, znalazł się również polski pomysł na smart rozwiązania zarówno w domu, jak i poza nim. Chodzi o system OORT, czyli technologię pozwalającą na zarządzanie całym domem za pośrednictwem jednej małej aplikacji.

Prezentację systemu OORT możecie zobaczyć tutaj:

O co chodzi z tą latarnią?

Jak pewnie zauważyliście, nazwa nowego urządzenia od Google przy pierwszym zasłyszeniu kompletnie nie przywołuje skojarzeń z branżą Beaconów czy technologią BLE. Mnie osobiście kojarzy się z dość ustronnym miejscem, wolnym od technologii, powiadomień i… ludzi. Coś w tym skojarzeniu jest, ponieważ nazwa pochodzi od latarni morskiej położonej na grupie skał Eddystone w Wielkiej Brytanii. Dlaczego akurat latarnia? Przypuszczam, że tak jak tysiące lat temu latarnie morskie wskazywały żeglarzom drogę i pomagały w nawigacji, tak dzisiaj coraz popularniejsze beacony mają pełnić podobną funkcję. W świecie zapełnionym informacją, mnóstwem ciekawych miejsc, z nieustannie rosnącą liczbą urządzeń i niewielką ilością wolnego czasu potrzebujemy „przewodnika”, który spersonalizuje przekaz tak, aby ułatwić nam codzienne życie.

Smart, smart everywhere…

Technologia BLE pozwoli jednak na znacznie więcej. Chodzi głównie o rozwiązania smart home i “smart life”. Czy wizja ekspresu do kawy przygotowującego nam esspresso od razu po wstaniu z łóżka, możliwość znajdowania kluczy bez przekopywania całego mieszkania czy odnalezienia naszego pupila bez drukowania sterty ogłoszeń nie brzmi obiecująco i zachęcająco? Niewątpliwie tak właśnie jest, ale jak każde rozwiązanie i to ma swoje minusy, jednak o tym może innym razem :).

A dla was jakie rozwiązania smart byłyby przydatne i pomocne w codziennym życiu?

Źródło:
http://mashable.com/2015/07/15/google-eddystone-beacons/

Zdjęcie:
DDRockstar © Więcej zdjęć na Fotolia.pl


  
  
. .