Jak świadomie kontrolować czas spędzany przed ekranem smartfona?

Możliwość czytania wiadomości i odpisywania na maile w trakcie podróży komunikacją miejską, to tylko niektóre z zalet posiadania smartfona. Jego ciągła obecność i łączność z siecią mogą jednak obniżać naszą koncentrację i marnować nasz czas, zamiast pozwolić go zaoszczędzić. W jaki sposób możemy zacząć korzystać ze smartfona w sposób bardziej świadomy i celowy?

Pozbądź się aplikacji, które pożerają Twój czas

Hasło “jak usunąć Instagrama” okazuje się jednym z popularniejszych zapytań w wyszukiwarce Google. By zaoszczędzić na czasie, wystarczy jednak po prostu pozbyć się ze smartfona aplikacji największych serwisów społecznościowych, Facebooka, Instagrama, Snapchata (jeśli ktoś jeszcze tego nie zrobił ;), czy nawet serwisu YouTube.

Pełnią one rolę przyjemnych “wypełniaczy”, na przykład w trakcie podróży autobusem lub pociągiem, ale pożerają ogrom naszego czasu również wtedy, kiedy moglibyśmy spożytkować go na bardziej twórcze czynności. A po odinstalowaniu tego typu aplikacji ze smartfona wciąż możemy korzystać z nich w wersji przeglądarkowej. Jest to trudniejsze i bardziej irytujące, ale przez to staje się też bardziej celowe, niż odwiedziny facebookowej tablicy, ot tak, z przyzwyczajenia. Tyczy się to także Facebook Messengera i innych komunikatorów mobilnych. Zrezygnowanie z korzystania z nich na smartfonie może zaowocować oszczędnością cennych minut, które normalnie poświęcilibyśmy na często nieproduktywne rozmowy online.

Monitoruj czas spędzony przed ekranem smartfona

“Czas przed ekranem” w iOS 12, Dashboard i App Timers w Androidzie 9, “Twój czas na Facebooku” i “Twoja aktywność” na Instagramie, to narzędzia, które już niedługo pozwolą użytkownikom na monitoring własnej aktywności w mediach społecznościowych i na urządzeniach mobilnych. Już teraz dostępne jest jednak sporo aplikacji, które pozwalają kontrolować czas poświęcany smartfonowi. Wśród nich znajdują się m.in. Moment na iOS, czy AntiSocial i AppDetox na Androidzie.

Liczbowe przedstawienie godzin, ilości wybudzeń ekranu w ciągu dnia i minut spędzonych w poszczególnych aplikacjach potrafi naprawdę uświadomić użytkownika o istnieniu pewnych szkodliwych smartfonowych nawyków i przekonać go do ograniczenia czasu przed jego ekranem.

Pozwalają na to zawarte w wymienionych wcześniej aplikacjach i narzędziach opcje ustawienia limitów korzystania ze smartfona oraz przypominające o nich powiadomienia. Mogą slużyć one także rodzicom, którzy zastanawiają się jak kontrolować smartfon dziecka.

Kiedy naprawdę nie potrzebujesz smartfona, trzymaj go z dala od siebie i w trybie offline

Powyższa rada wydaje się wręcz absurdalna w odniesieniu do smartfona. W końcu mowa o urządzeniu, które służy nam na co dzień jako najbardziej osobisty komputer. Fizyczne odstawienie urządzenia w momentach, w których po prostu nie jest nam potrzebne, w naturalny sposób zmniejszy jednak kuszące wybudzanie i zerkanie w jego ekran “na wszelki wypadek”. Równie pomocne może okazać się włączenie trybu samolotowego lub po prostu, odcięcie połączenia z internetem.

Nadeszła moda na świadome korzystanie ze smartfonów i social mediów?

Świadome korzystanie i kontrolowanie czasu spędzanego przed ekranami urządzeń mobilnych stało się ostatnio tematem nie tylko modnym, ale też nieco kontrowersyjnym (na terenie francuskich szkół podstawowych od przyszłego roku szkolnego uczniów obowiązywać będzie zakaz korzystania ze smartfonów).

Smartfon jest oczywiście narzędziem komunikacji, ale kiedy potrzebujemy skupienia (w trakcie pracy, czytania książki czy… snu), lepiej jest po prostu chwilowo pozbawić się możliwości korzystania z jego funkcji. Szczególnie kiedy staje się on przyczyną problemów z zasypianiem (przez wieczorny przegląd mediów społecznościowych) lub niepotrzebnie wydłuża nasz czas jedzenia posiłków (przez oglądanie w ich trakcie filmików na YouTube).

Podane wcześniej rady mogą wydawać się oczywiste, mają pełnić jednak rolę pewnego impulsu, którego zadaniem jest zmotywowanie osób, które chciałyby ograniczyć swój dzienny czas ze smartfonem.


  
  
. .