Koronawirus napędza e-sport i może przyczynić się do rozwoju technologii 5G

Rynek telekomunikacyjny inwestuje w 5G, podążając za rozwojem technologii i konkurencyjności. Po wybuchu epidemii COVID-19 dostęp do szybkich, ale przede wszystkim znacznie bardziej przepustowych niż dotychczas łączy, jest niezbędny. Nie dotyczy to tylko i wyłącznie rozwiązań dla biznesu, ale także możliwości zdalnej nauki czy dostępu do rozrywki on-line. Jednym z kluczowych obszarów rozwoju może stać się branża gamingowa, której wartość rośnie dynamicznie każdego roku. Jak zauważają eksperci DNB Bank Polska e-sport oraz telekomy będą miały na siebie bardzo duży wpływ. Szczególnie w wymagających czasach światowej epidemii.

5G to coś więcej niż zwykły etap rozwoju rynku telekomunikacyjnego. To kolejna po 3G mała rewolucja. Wtedy zaczęliśmy powszechnie korzystać z udogodnień smartfonów i mobilnego internetu, dziś rozwijane są produkty i usługi wykorzystujące internet rzeczy (Internet of Things). Dla operatorów to wyzwanie związane z szeroką rozbudową infrastruktury i zakupem praw do korzystania z dodatkowych częstotliwości, ale także szansa na umiarkowane zwiększenie przychodów wraz ze wzrostem ruchu w sieci i dodatkową funkcjonalnością.

Z dzisiejszej perspektywy, inwestycje operatorów w technologię i sieci 5G należy postrzegać jako defensywną, ale konieczną strategię. Usługa 5G, oferowana już przez operatorów w Finlandii, Niemczech czy Wlk. Brytanii, wskazuje jedynie na niewielką premię, którą są oni w stanie uzyskać w porównaniu z usługami realizowanymi w znanej technologii LTE. Jednym z powodów jest brak powszechnie stosowanych dzisiaj przez konsumentów usług i urządzeń, które wymagają parametrów sieci osiąganych dopiero w piątej generacji – mówi Krzysztof Cembrzyński, ekspert w departamencie komunikacji i technologii w DNB Bank Polska. –Pojawią się one w niedalekiej przyszłości, ale nie za sprawą samych operatów sieci mobilnych. Ci natomiast skorzystają z większego zapotrzebowania na transfer danych – dodaje.

Po wprowadzeniu obostrzeń dotyczących możliwości swobodnego poruszania się wiele aktywności przeniosło się do sieci – jeśli tylko warunki na to pozwalają, praca i nauka prowadzone są zdalnie, obiekty kulturalne zostały pozamykane i udostępniają swoje zasoby online, wzrósł ruch w serwisach streamingowych. W takiej sytuacji wymagania infrastrukturalne znacząco wzrosły, powodując, że technologia 5G może zyskać na znaczeniu. Poza szybkim internetem charakteryzuje się ona bardzo niskim opóźnieniem pomiędzy żądaniem wysłanym z urządzenia mobilnego, np. smartfona, a odpowiedzią uzyskaną z sieci internet (fachowo: latency). Mowa o wartościach nieuchwytnych dla człowieka – latency 15 ms (milisekund) obecnie do 1 ms w 5G. W popularnych obecnie zastosowaniach, takich jak oglądanie filmu w streamingu, nie ma to dużego znaczenia, ale dla np. wideokonferencji w wysokiej rozdzielczości już tak. Wspomniane nowe możliwości technologii 5G będą okazją dla operatorów dla wprowadzenia dodatkowych opłat za korzystanie z lepszych parametrów przesyłu danych, zwłaszcza przez użytkowników biznesowych tj. producentów samochodów autonomicznych, operatorów dronów itp.

Dynamiczne wzrosty rynku gier

Rynek gamingowy doskonale się rozwijał jeszcze przed wybuchem epidemii. Szacuje się, że biorąc pod uwagę wszystkie typy gier, liczba użytkowników to dziś około 2,5 mld osób. Niezależnie, czy mowa o amatorach, czy profesjonalistach, obydwie grupy oczekują podobnej jakości wizualnej i technologicznej.

Analitycy wskazują, że rynek gier w roku 2019 był wart 152 mld USD, a 45 proc. z tego to gry na urządzenia mobilne. Wartość samych gier na smartfony jest wyceniana na około 55 mld USD. To już dziś więcej niż gry na konsole, które są wyceniane na 48 mld USD.

Gry na urządzenia mobilne stanowią jedną trzecią wszystkich pobrań aplikacji. Na całym świecie korzysta z nich około 2,4 mld osób – to połowa wszystkich użytkowników smartfonów. Obok portali społecznościowych i aplikacji do muzyki to najpopularniejszy sposób korzystania z urządzeń – argumentuje Krzysztof Cembrzyński.

Telekomy mogą zmienić rynek e-sportu

Gry wideo to wciąż rosnący rynek, choć napotyka on na liczne trudności zarówno ekonomiczne, jak i technologiczne. O ile konsole i wysokiej jakości komputery są przystosowane do wyświetlania najnowszych tytułów, to koszty związane z zakupem nowoczesnego sprzętu często zniechęcają graczy do jego częstej wymiany. W krajach rozwijających się zakup odpowiedniego sprzętu to często kilkunastokrotna wartość średniej pensji. Nowa technologia to szansa na przezwyciężenie bariery kosztowej, która efektywnie powstrzymuje zastosowanie bardziej zaawansowanej grafiki czy elementów rozszerzonej rzeczywistości.

Bezpośrednie korzyści 5G:

  • Obniżenie kosztów dla użytkowników, którzy nie będą musieli inwestować w wysokiej jakości sprzęt, a uwolniony w ten sposób budżet przeznaczą np. na zakup nowych tytułów lub abonamentu;

  • Poprawa jakości rozgrywki, dzięki skróceniu czasu oczekiwania (krótki czas ładowania się gry);

  • Brak konieczności zapisywania rozgrywki;

  • Rozwój VR i AR, które wzbogacą rozgrywkę.

W efekcie gracze będą mieli lepszy i łatwiejszy dostęp do wysokiej jakości rozrywki. Pozwoli to na dalszy rozwój rynku e-sportu. Jak pokazują dane technologia 5G w istotny sposób zwiększy zapotrzebowanie na transfer pakietów danych. Średnie miesięczne zużycie danych w 2019 to 11,7 GB, podczas gdy w 2028 szacuje się, że będzie to 84,4 GB. Z innych prognoz wynika, że pozwoli na wzrost globalnego rynku mediów mobilnych z 170 mld USD w 2018 r. do 420 mld USD w 2028 r.

Podczas gdy turnieje sportowe są na całym świecie odwoływane lub przekładane (łącznie z Igrzyskami Olimpijskimi w Tokio), to sieciowe rozgrywki i zawody wydają się idealnie przygotowane, by przejąć uwagę widzów i budżety reklamowe.

Tego typu scenariusz wielu inwestorów bierze teraz pod uwagę. Wartość rynku e-sportowego miała w 2020 r. wynieść 1,8 mld dolarów. W nowych warunkach są to wyliczenia mocno niedoszacowane. Okres kwarantanny i ograniczonej mobilności społecznej powodują, że w stronę sportowej rywalizacji dostępnej z własnego domu zwróci się wielu kibiców – także tych do tej pory niekoniecznie pasjonujących się taką formą rozrywki.

– 5G powszechnie kojarzy się z jeszcze szybszym internetem mobilnym. Jednak rosnące oczekiwanie wobec jego prędkości wkrótce przestanie być istotne dla przeciętnego konsumenta, gdyż obecna prędkość pozwala na strumieniowanie obrazu w wysokiej rozdzielczości. Wraz z nadejściem pojazdów autonomicznych, miast przyszłości tj. smart city, a także gier wideo w chmurze internetowej, parametry sieci 5G staną się nieodzowne dla dalszego rozwoju gospodarki i społeczeństwa – zauważa Krzysztof Cembrzyński. – Paradoksalnie, ogromne perturbacje zaistniałe w życiu społecznym i światowej gospodarce w związku z szerzeniem się pandemii koronawirusa tj. praca z domu i ograniczenia w organizowaniu masowych imprez kulturalno-rozrywkowych, mogą przyspieszyć upowszechnienie usług zaawansowanej wideokonferencji, czy wirtualnego uczestniczenia w koncertach, meczach piłkarskich itd. Trend ten w dłuższym okresie wzmocni zmiany zachowań konsumenckich, powodowane pozytywnymi doświadczeniami w korzystaniu z nowych technologii – podsumowuje.