Naukowcy dowodzą, że wieczorne korzystanie ze smartfona może zaostrzać zaburzenia snu

Kobieta śpiąca w łóżku

Wszyscy uwielbiamy smartfony. Nie oznacza to jednak, że powinnismy zabierać je ze sobą nawet do łóżka. Ich wpływ na pogłębienie zaburzeń rytmu okołodobowego potwierdzają również najnowsze badania.

Nie trzeba Nobla, by przekonać się o tym, że sesja ze smartfonem przed snem, skutkuje często zaśnięciem o godzinie 1 nad ranem, albo później. Wieczorny rytuał przeglądu Facebooka, Instagrama etc. to przecież nieodłączna część dnia. Taka beztroska, może prowadzić jednak do wyraźnego zaostrzenia zaburzeń snu.

Za zaburzenia snu może odpowiadać mutacja genetyczna

Naukowcy prowadzący badania nad fazą snu, odkryli w ich trakcie istnienie tak zwanego „sowiego genu”, mutacji genu CRY1. W zwykłych warunkach, odpowiada on za utrzymanie rytmu okołodobowego organizmu. Jego mutacja sprawia jednak, że rytm dobowy zwalnia, co przejawia się w zespole opóźnionej fazy snu (Delayed Sleep Phase Disorder – DSPD). Podczas gdy normalnie, osoby kładące się do łóżka około północy wstają na nogi mniej więcej o 8 nad ranem, te z DSPD, zwykle budzą się po godzinie 11, śpiąc nawet do południa lub dłużej.

DSPD ma konsekwencje w całym organizmie

Kiedy jesteśmy niewyspani lub walczymy z zaburzeniami snu, nasze organy znajdują się w pewnym sensie w różnych strefach czasowych. Działa to alarmująco na poziom hormonów oraz np. moment w którym wątroba zacznie produkować enzymy (w tym bilirubinę), które decydują o naszym apetycie w ciągu dnia, tolerancji glukozy czy wrażliwości na insulinę. Jeśli chodzimy spać i wstajemy o odpowiednich, regularnych porach, również elementy organizmu będą ze sobą lepiej zsynchronizowane. Badania wykazują również, że zaburzenia snu wiążą się zwykle z większym współczynnikiem depresji u badanych oraz z ryzykiem wystąpienia u nich chorób serca lub związanych z błędną przemianą materii, takich jak cukrzyca czy żółtaczka.

Niewyspany pracownik, to mniej wydajny pracownik

Co więcej, DSPD posiada także negatywny efekt w skali makroekonomicznej. Obniża bowiem wydajność pracowników i zwiększa ryzyko wypadku w pracy. To z kolei „kosztuje” państwo miliony dolarów, które są wynikiem spadku produkcji i wydatków na leczenie.

Smartfon zaostrza zaburzenia snu

I tu dochodzimy do sedna sprawy. Okazuje się bowiem, że choć mutacja “nocnej sowy” naturalnie sprzyja zaburzeniom snu, to pogłębić może je również zbyt długie, wieczorne korzystanie ze smartfona oraz innych wizualnych stymulantów. Dotyczy to także osób wolnych od mutacji genu cyklu okołodobowego.

Zbyt długie korzystanie ze smartfona to oczywiście tylko jeden z wielu z czynników, które składają się na ogólny styl życia i rytm okołodobowy. Na chwilę obecną najlepiej dbać o niego właśnie poprzez zachowanie higieny snu oraz wyłączanie przed pójściem do łóżka wszystkich rozpraszaczy.

Za badania nad zaburzeniami snu odpowiadają laureaci Nobla

Za przeprowadzenie omawianych badań odpowiadają Jeffrey C. Hall, Michael Rosbash oraz Michael W. Young, laureaci Nagrody Nobla z 2017 roku, w dziedzinie medycyny/psychologii. W nagrodzonym badaniu, naukowcy wydzielili z muszek owocówek nadrzędny gen nazwany „okresem”. Jest on odpowiedzialny w organizmie właśnie za kontrolę rytmu okołodobowego. Później, naukowcy udowodnili jego istnienie u większości ssaków.

W Polsce na okresowe zaburzenia snu może cierpieć nawet połowa populacji.

Źródło: www.cnbc.com