Pozycja zwierząt domowych zagrożona

 

Fot. Kickstarter

Grupa Google zaproponowała robota, który w założeniu ma zastąpić psa i kota. Urządzenie otrzymało imię Kiki i stało się w krótkim czasie bardzo popularne w serwisie Kickstarter. Ideą stworzenia robota miało być wypełnienie pustki u osób samotnych i starszych.

Projekt opracowany przez inżynierów Google wraz z pomocą amerykańskich uczelni ma za zadanie imitować zachowanie kota lub psa. Tak samo, jak zwierzak domowy, Kiki ma reagować na komendy, cieszyć się na powrót właściciela i doceniać głaskanie. Wszystkie emocje i reakcje “zwierzaka” będą pojawiać się na wyświetlaczu zastępującym oczy i pyszczek.

Kiki wraz z wiekiem (czyt. czasem użytkowania) będzie uczył się zachowań oraz nawiązywał interakcję. Jak u realnego zwierzaka, jego reakcje będą zależne od nastroju. Kiedy poczuje się zaniedbywany, może zacząć być złośliwy lub przeciwnie – za troskę, będzie Cię traktować jak najważniejszą osobę na świecie. Co więcej, każdy robot będzie unikatowy – może np. lubić konkretny rodzaj muzyki lub być agresywnym dla innego podobnego urządzenia.

  W internecie znajdziemy już filmik promocyjny Kiki:

Robot obecnie kosztuje 799 USD, mimo to jego popularność na platformie Kickstarter ciągle wzrasta. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że producenci zarobili na urządzeniu już ponad 100 tysięcy USD.

Obecnie technologia otacza nas wszędzie. Propozycja wydaje się zaskakująca – jesteśmy wręcz przytłoczeni nowinkami technicznymi, a nawet zwierzątka domowe są zastępowane robotami.
Co będzie następne? Czy niedługo Google zaskoczy nas elektrycznymi kwiatami i drzewami?