Projektantka stworzyła telefon komórkowy z tarczą numeryczną zamiast ekranu dotykowego

Rotary Cellphone to w pełni działający telefon komórkowy, który na przekór flagowym smartfonom, został pozbawiony dotykowego wyświetlacza, a nawet zwykłej klawiatury. Są one niepotrzebne, ponieważ, jak widać na załączonej fotografii, centralną część urządzenia zajmuje klasyczna tarcza do wykręcania numerów telefonicznych.

Telefon komórkowy, na którym naprawdę wykręcisz numer

Autorka projektu telefonu z tarczą, inżynier Justine Haupt, opisała jego trzyletnią historię na swojej stronie internetowej. Załączyła na niej między innymi dokumentację zdjęciową, schematy elektryczne i plan płyty głównej z układem scalonym ATmega2560v, która stanowi serce urządzenia. Przy produkcji Rotary Cellphone’a, projektantka wykorzystała także komponent łączności komórkowej Adafruit FONA 3G. Plastikową obudowę wydrukowała natomiast w drukarce 3D.

Anty-smartfon

Dlaczego jednak Justine Haupt stworzyła takie osobliwe cudo? Uzasadnienie, które znajdujemy na wspomnianej stronie internetowej, może brzmieć dziś nieco banalnie. Rotary Cellphone powstał, ponieważ  ”świat opanowały nieznośnie ekrany dotykowe i smartfony, nad którymi ciężko jest nam zachować kontrolę”.

Decyzja o zastąpieniu kolorowego ekranu dotykowego czymś, co będzie mniej stymulowało i zniewalało nasze zmysły, wydaje się więc zrozumiała. Wybór padł na tarczowy interfejs do wprowadzania danych, ponieważ Justin chciała w ten sposób przywrócić go do łask. “Wykręcanie” numeru wydaje się sprawiać przy tym większą frajdę niż jego wstukiwanie na klawiaturze.

Jak wskazuje Justine, choć jej tarczowy telefon może wydawać się anachroniczny, dla niej samej wydaje się bardziej funkcjonalny niż typowy smartfon. Posiada bowiem tylko jedną funkcję – dzwonienie i odbieranie telefonów. W wywiadzie dla serwisu Wired projektantka przyznała również, że także na co dzień korzysta z klasycznego telefonu z klapką.

Rotary Cellphone posiada również fizyczne przyciski funkcyjne do programowania ulubionych numerów kontaktowych. Telefon wyposażono też w zakrzywiony ekranik wykonany w technologii e-papier, o wielkości 2.13 cala. Wyświetla on informacje o nieodebranych połączeniach, zasięgu oraz stanie baterii, która powinna wystarczyć na około 24 godziny użytkowania.

Za zasięg telekomunikacyjny urządzenia odpowiada antena SMA, którą można “odkręcić” i zastąpić anteną kierunkową. Urządzenie wyłącza się przełącznikiem suwakowym, ponieważ autorka projektu miała już dosyć dominujących dzisiaj wyłączników-przycisków. Warto wspomnieć, że konstrukcja w żadnym razie nie spełnia norm IP67 – to znaczy, jest całkowicie nie-wodoodporna :). 

Kup części i zrób to sam

Dla gadżeciarzy, hobbystów, konstruktorów i elektroników, Rotary Cellphone może okazać się nie lada gratką. Szczególnie, że od 17 lutego, autorka projektu oferuje w sprzedaży najbardziej podstawowe komponenty potrzebne do złożenia własnego telefonu z tarczą.

Cena zestawu to 170 dolarów, a więc mniej więcej tyle, ile zapłacilibyśmy w Polsce za niezły smartfon z najniższej półki cenowej (ok. 600 do 700 złotych). Zestaw zawiera jednak tylko płytę główną oraz plastikową obudowę. Niestety moduł łączności GSM, antenę oraz tarczę numeryczną trzeba zorganizować sobie we własnym zakresie.

Powrót do przeszłości czy samoograniczenie, czyli jak skrócić czas spędzany ze smartfonem?

Problemy społeczne takie jak FOMO (strach przed pominięciem wiadomości) czy uzależnienie od smartfona, znajdują dziś różne rozwiązania – hardware’owe i software’owe. Ta pierwsza droga to wyrzeczenie się sprzętowych nowości, na rzecz pozbawionych wielu dodatkowych funkcji telefonów. Ich przykładem mogą być omawiany Rotary Cellphone czy ufundowany na KickStarterze, polski feature phone Mudita Pure.

Inną drogą do skrócenia czasu spędzanego ze smartfonem, są samodzielnie ustawiane przez użytkownika limity korzystania ze wskazanych aplikacji mobilnych. Decyzje, które z nich są najbardziej czasochłonne, podjąć można np. dzięki generowanym przez telefon raportom. Te “software’owe” ograniczenia znajdziemy dziś zarówno na urządzeniach z systemem Android jak i na iPhone’ach.

Źródło: justine-haupt.comwww.wired.com

Via: Tech Weekengadget.com