W branży mobilnej nie warto spać! Warto działać! – Monika Mikowska

monikamikowska

Dzisiaj wyjątkowo cykl „3 pytania do prelegenta” przerodzi się w „4 pytania do prelegenta”… Odpowiada na nie Monika Mikowska, współwłaścicielka studia projektowego mobee dick i stała bywalczyni konferencji z serii Mobile Trends. Z wywiadu dowiemy się m.in. za co Monika ceni bankowość mobilną. W nieco przewrotny sposób opowie również o tym, co najczęściej w branży mobilnej robione jest źle.

Która z gałęzi biznesu według Ciebie najlepiej radzi sobie z adaptowaniem technologii mobilnych?

Odpowiem bez wahania – branża bankowa. Od przynajmniej 3 lat banki rozumieją konieczność przygotowania nowego kanału kontaktu z coraz bardziej mobilnym konsumentem i konsekwentnie rozwijają się w tym obszarze. W 2011 roku (a niektórzy wcześniej) bank chciał mieć po prostu aplikację mobilną, przynajmniej jedną. W roku 2012 banki uzupełniały portfolio aplikacji na kolejne systemy operacyjne i poprawiały stabilność i wydajność aplikacji. W roku 2013 byliśmy świadkami gruntownych redesignów i znaczących zmian w funkcjonalności aplikacji i mobilnych stron transakcyjnych. W roku 2014 dalej jesteśmy świadkami zmian, ale już nie tylko pod kątem wyglądu interfejsu, ale również podejścia biznesowego. Mariaże banków z operatorami telefonii komórkowej, które już się dokonały, pokazują, jak istotna jest integracja usług bankowych z telefonicznymi. W roku 2015 będziemy obserwować, jak banki upowszechniać będą płatności mobilne na masową skalę, już tak na poważnie i bez rozdrabniania się na kilkanaście różnych standardów. Dzięki temu wszystkiemu może rozwijać się mobilność ludzi.

Kibicuję temu całą sobą, od lat jestem orędowniczką użyteczności bankowości mobilnej. Ale to w sumie wiecie, jeśli kiedykolwiek wpadł Wam w ręce przynajmniej jeden z dwóch raportów mojego autorstwa, traktujący o tej branży… 😉

Czego nie warto, nie opłaca się robić w “mobajlu”?

Nie będę generalizować na temat lepszych i gorszych narzędzi, a ujmę temat bardziej biznesowo i odpowiem przewrotnie. Po pierwsze i najważniejsze, nie warto ściemniać, że się ten “mobile” rozumie. Trzeba być cały czas na bieżąco – ja wiem, że to trywialne i wszyscy o tym przypominają w każdej branży, ale akurat branża mobilna rozwija się szybciej niż można przewidywać i absolutnie nie ma osoby, która jest w stanie za nią nadążyć. Choćby w obszarze mobile designu, konwencje zmieniają się mniej więcej co pół roku. Rozczulają mnie więc pseudoeksperci, którzy powtarzają te same hasła od lat. Na przykład ostatnio pewien manager pewnej agencji interaktywnej dowodził, dlaczego interfejsy na Androida projektuje się inaczej niż na iOS. Głównym argumentem, którego użył było to, że na ekranie nie powinien pojawić się przycisk powrotu, bo dubluje się on z hardware’owym przyciskiem “back”. To było aktualne kilkadziesiąt miesięcy temu, a teraz to już bzdura 🙂

Także podsumowując, w branży mobilnej nie warto spać! Warto działać!

Gdybyś miała zostawić na swoim telefonie tylko jedną aplikację, na którą z nich padłby Twój wybór i dlaczego?

Aplikację do wykonywania i odbierania połączeń. Telefon służy przede wszystkim do rozmawiania, nie ma w nim innej ważniejszej funkcji, prawda?

Wygłosisz prelekcję na Mobile Trends for Business. O czym będzie Twoje wystąpienie?

Oczywiście o projektowaniu interfejsów mobilnych. Ten temat poruszam coraz częściej, ale tradycyjnie na konferencję Mobile Trends szykuję nową prelekcję. Do tematu mobile UX design podejdę dość szczegółowo i podzielę się kilkoma wskazówkami, które uruchomią wyobraźnię osób, które są związane z projektami mobilnymi (developerzy, project managerzy, marketerzy, itd.), ale nie są projektantami i pewnie o tych rzeczach nie wiedzą. Pokażę parę przykładów związanych z nawigacją na telefonie, zapytam o sens projektowania tutoriali… Pogadamy też o hamburgerach 🙂 Hamburger to branżowa nazwa na ikonę menu, która dziś już stała się konwencją. Konwencją dla projektantów, ale czy również dla użytkowników? Moją gadaninę spuentuję przywołaniem gry Castlevania. Pamiętacie jak wyglądała i działała jej pierwsza wersja? 🙂 Odpowiem na pytanie, ile wspólnego ma Castlevania z projektowaniem interfejsów mobilnych.

Monika Mikowska

Współwłaścicielka studia projektowego mobee dick. Współpracowała m.in. z NIVEA Polska, Orange, Play, Meritum Bank, BZ WBK, Raiffeisen Bank Polska, Wp.pl, Pkt.pl, Nexto.pl, Answear.com, Mars, TUI, PKP. Orędowniczka idei 3P – Pięknych, Prostych i Praktycznych rozwiązań mobilnych. Autorka kilku publikacji branżowych, np. “Raport użyteczności mobilnych aplikacji bankowych”, “Marketing mobilny w Polsce 2012/2013”, czy “Mobile Commerce w Polsce 2013”. Prelegentka na konferencjach poświęconych tematyce rozwiązań mobilnych, szkoleniowiec, wykładowca na SGH w Warszawie i AGH w Krakowie. Autorka bloga jestem.mobi, na którym popularyzuje wiedzę o mobilności. Absolwentka poznańskiej Akademii Ekonomicznej. Monika specjalizuje się w zagadnieniach użyteczności aplikacji i stron mobilnych oraz strategiach obecności w kanałach mobilnych.